To dziś! Po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat, przechodząc przez centrum Warszawy nie trzeba schodzić do podziemi. Wokół ronda Dmowskiego działają już cztery nowe przejścia dla pieszych – którymi można łatwo wejść na wydłużone i poszerzone przystanki tramwajowe oraz trzy przejazdy rowerowe. Wokół ronda i na jego płycie posadzono aż 2/3 hektara zieleni, w tym 56 drzew. To pierwszy etap transformacji zbiegu ulic Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich i ważny element programu Nowe Centrum Warszawy.

Tym samym naprawiono jeden z głównych błędów jakie budowniczowie Warszawy popełniali w kolejnych dekadach PRL-u. Przez dziesiątki lat, w ścisłym centrum stolicy Polski, nie można było przekroczyć dwóch głównych ulic miasta w poziomie chodnika. Między Dworcem Centralnym a ul. Kruczą i między ulicami Świętokrzyską a Żurawią nie było żadnej zebry.

Można wysiąść w centrum

Dziś to już przeszłość. Podstawowym elementem przebudowy ronda Dmowskiego i okolic było właśnie wyznaczenie czterech naziemnych przejść dla pieszych i trzech przejazdów rowerowych wokół niego.

– Do tej pory miejsce było dostępne wyłącznie przez przejścia podziemne. Dla osób starszych, opiekunów z małymi dziećmi w wózkach, czy wszystkich, którzy mieli trudność w poruszaniu się, przystanki tramwajowe były często po prostu niedostępne. Od dziś pokonanie Al. Jerozolimskich czy ul. Marszałkowskiej zajmie kilka chwil. To rewolucja w samym sercu stolicy – podkreślił Rafał Trzaskowski, prezydent m.st. Warszawy, podczas piątkowego otwarcia ronda w nowej odsłonie.

Każde z przejść wokół ronda poprowadzi na wydłużony i poszerzony przystanek tramwajowy.

– Wielu pasażerów tramwajów nie chciało wsiadać lub wysiadać przy rondzie Dmowskiego, bo na przystanki można się było szybko dostać tylko schodami, z przejścia podziemnego. Dziś to już tylko alternatywa dla przejścia po pasach z sygnalizacją świetlną – dodaje dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Łukasz Puchalski.

Dzięki nowym przejściom dla pieszych centrum stolicy stanie się wygodniejsze. Na przykład dojście  od windy metra na Pasaż Wiecha zajmie ok. półtorej  minuty, a nie 5 minut i kilkadziesiąt schodów. Przesiadka z pociągu na stacji PKP Śródmieście na tramwaj to taki sam zysk jeśli chodzi o czas i wygodę. Przesiadka z tramwaju z Mokotowa na autobus w stronę Pragi to wciąż półtorej minuty, ale… bez wspinania się po schodach. Przykładów przesiadek lub przejść, które staną się dużo szybsze, a przede wszystkim niewymagające chodzenia po schodach i kluczenia w podziemiach, jest zdecydowanie więcej.

-Przestrzeń publiczna jest przestrzenią nas wszystkich i powinna być dostępna dla jak najszerszej grupy użytkowników. Usuwanie barier to ułatwienie w codziennym funkcjonowaniu mieszkanek i mieszkańców Warszawy oraz osób odwiedzających stolicę. To szansa na pełniejsze uczestniczenie w życiu społecznym. Po zniszczeniach II wojny światowej i zmianach w ukształtowaniu przestrzeni w centrum, wydawało się, że Warszawa nie może mieć ładnej przestrzeni w sercu miasta. Cieszę się, że to się zmienia, że przełamujemy takie myślenie. Mamy jeszcze wiele planów związanych z przebudową tego miejsca. Chcemy żeby stawało się piękniejsze i bardziej funkcjonalne. Warszawie należy się piękne centrum – mówi Ewa Malinowska-Grupińska, przewodnicząca Rady m.st. Warszawy.

 

Nowe naziemne przejścia przez Marszałkowską powstały na wysokości ulic Widok i Nowogrodzkiej, a przez Aleje Jerozolimskie na wysokości Parkingowej i Poznańskiej. Nowymi przejściami steruje sygnalizacja świetlna, której praca została skoordynowana z działaniem pozostałych świateł w sąsiedztwie. Warto podkreślić, że to dopiero pierwszy etap transformacji centralnego punktu Warszawy. Po przebudowie linii średnicowej, której początek PKP PLK zapowiada na rok 2024, od podstaw wybudowany zostanie  centralny odcinek Alej Jerozolimskich. Obecne rondo Dmowskiego stanie się skrzyżowaniem z kompletem przejść, które uzupełnią te, otwierane dziś.

Przez centrum na rowerze, kierowcy z równą jezdnią

Przy obu zebrach przez ul. Marszałkowską i  tej po zachodniej Al. Jerozolimskich powstały przejazdy rowerowe. Zlikwidowano tym samym największy warszawski „teleport rowerowy”.

Rowerzyści  mogą teraz bezpiecznie przejechać przez centrum miasta, bo mają zapewnioną ciągłość trasy rowerowej dzięki fragmentowi, który powstał po północno-zachodniej stronie ronda od wysokości ul. Widok do ul. Poznańskiej. Dzięki przebudowie skrzyżowania ul. Marszałkowskiej z ul. Nowogrodzką cykliści mogą jechać rowerem w każdym kierunku. Tym samym ul. Nowogrodzka stała się wygodną alternatywą rowerową dla Alej Jerozolimskich. Dodatkowo wokół ronda stanęło kilkadziesiąt nowych stojaków rowerowych.

Komfort zyskali też kierowcy. Liczba pasów się nie zmieniła, choć zostały nieco inaczej wyprofilowane. Wymieniono asfalt we wlotach ul. Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich. Zniknęły ubytki i koleiny w dojazdach do ronda. Aby nowa nawierzchnia nie uległa tam szybko degradacji, wzmocniono ją siatką z włókna szklanego, ułożoną między warstwami wiążącą a ścieralną. W sumie położono ponad 8 tys. m kw. nowej, równej nawierzchni.

2/3 hektara zieleni 

Przebudowane rondo stało się zielone. Posadzono ponad 20 tys. roślin. Nowe drzewa (platany, dęby i lipy) pojawiły się m.in. na rondzie i na wysepkach przy przystankach tramwajowych. 53 spośród 56 drzew zostało posadzonych w gruncie, ale jednocześnie w osłonach na bryłę korzeniową. Podłoże zostało przygotowane w specjalny sposób – mniej więcej metr pod ziemią znalazła się warstwa żwiru filtracyjnego i zaczepy dla lin stabilizacyjnych zabezpieczających korzenie, a ponad tą warstwą pojawiły się dwa rodzaje gleby.

Tak przygotowane „lokum” dla korzeni, o wymiarach 2 x 1,5 m, ma umożliwić wyjęcie drzewa za kilka lat, gdy rozpocznie się przebudowa linii średnicowej, a następnie posadzenie go z powrotem po zakończeniu prac budowlanych.  Dzięki temu drzewa nie zostaną utracone podczas prac prowadzonych przez kolejarzy.

Na rondzie i wokół niego pojawiło się też kilkanaście gatunków krzewów, bylin i innych roślin. Łączna powierzchnia przeznaczona pod nasadzenia to aż 6,6 tys. mkw., co niemal równa się powierzchni piłkarskiego boiska. Tym samym 2/3 hektara betonu i asfaltu zmieniło się w zieloną, biologicznie czynną powierzchnię.

Plac Centralny, Marszałkowska, Plac Pięciu Rogów, Krucza, Aleje Jerozolimskie…

Ale to nie koniec zmian w ramach Nowego Centrum Warszawy – prezydenckiego programu przekształcenia ulic i placów w ścisłym centrum miasta w przestrzeń przyjazną, estetyczną, zieloną i bezpieczną dla wszystkich użytkowników. Konsekwentnie realizowanego od początku kadencji.

Co roku powstają nowe przejścia dla pieszych tam gdzie budowniczowie sprzed dekad mylnie zakładali, że nie będą potrzebne. Zebry przez ul. Emilii Plater, Al. Jerozolimskie przy Dworcu Centralnym czy wokół ronda Czterdziestolatka wydają się obecnie naturalnym elementem miejskiej przestrzeni,  a przecież te ostatnie powstały raptem półtora roku temu.

Na północ od ronda Dmowskiego rośnie Muzeum Sztuki Nowoczesnej, trwa przetarg na budowę TR Warszawa. Wielkie inwestycje domknie realizacja placu między ulicą Marszałkowską a wejściem głównym do Pałacu Kultury i Nauki. Został już złożony wniosek o wydanie pozwolenia na jego budowę.

Ul. Marszałkowska przekształci się w miejską  aleję. W ubiegłym roku zasadzono drzewa przy nowym chodniku i drodze rowerowej między Świętokrzyską a rondem Dmowskiego. Na finiszu jest projekt kompleksowej przebudowy odcinków od Królewskiej do pl. Bankowego i od ronda Dmowskiego do pl. Konstytucji. Prace rozpoczną się w przyszłym roku.

Za kilka tygodni gotowy będzie nowy, zazieleniony tzw. Plac Pięciu Rogów, a jego konsekwencją będzie przebudowa ul. Kruczej. Niedługo Zarząd Dróg Miejskich rozpocznie przygotowywanie dokumentacji projektowej. Projektant już rysuje szczegóły przebudowy okolic ulic Złotej i Zgody. Konkurs architektoniczny rozstrzygnął też kształt przyszłej ul. Chmielnej a zwycięska pracownia podpisała już z miastem (ZTP) umowę na wykonanie projektu.

Jednym z najpoważniejszych zadań będzie kompleksowa przebudowa Alej Jerozolimskich, co będzie możliwe po remoncie linii średnicowej. Warto jednak czekać, bo daje to niepowtarzalną okazję zbudowania tej ulicy od nowa, łącznie z nowym ułożeniem sieci podziemnych co pozwoli na swobodne zaprojektowanie całej przestrzeni na powierzchni. Aleje staną się ulicą pełną zieleni, dostępną dla każdego, niezależnie od środka transportu, w dodatku taką na którą warto będzie przyjść lub przyjechać i zatrzymać się tutaj na dłużej.